Metamorfoza małego salonu w 5 krokach
Mały salon w bloku często kończy jako składzik na rzeczy bez miejsca. Pusty kąt pod oknem, wciśnięta kanapa i brak pomysłu na zagospodarowanie reszty. Da się to zmienić bez wyburzania ścian i bez ogromnego budżetu. Wystarczy zaplanować strefy i konsekwentnie trzymać się kilku zasad.
Zacznij od pomiarów i rysunku. Zaznacz na kartce okna, drzwi, grzejniki i punkty elektryczne, a potem sprawdź, ile realnie miejsca zostaje na wypoczynek. Zanim kupisz cokolwiek, przeczytaj poradnik o tym, jak wybrać meble do małego pokoju dziennego, bo źle dobrany stolik czy zbyt głęboka sofa potrafią zablokować całe przejście. Meble o podwyższonych nogach i jasnych frontach optycznie odciążają wnętrze, a moduły na wymiar wykorzystują każdy centymetr przy ścianie.
Strefę relaksu buduj wokół jednego punktu. W małym salonie najlepiej sprawdza się narożnik zamiast klasycznej sofy z fotelem albo dwa pufy, które w razie potrzeby znikają pod ławą. Oświetlenie rozdziel na trzy poziomy: sufitowe, kinkiet przy kanapie i małą lampkę na stoliku. Dzięki temu wieczorem gasisz górne światło i sala zamienia się w przytulny kąt bez przemeblowania.
Na koniec zadbaj o pion. Wysoka, wąska szafa, półki nad kanapą i lustro naprzeciw okna dodają głębi. Kolory trzymaj w dwóch, maksymalnie trzech odcieniach, a dodatki zmieniaj sezonowo. Taka metamorfoza zajmuje weekend, a efekt zostaje na lata.