Jak odnowić stare meble z płyty wiórowej i forniru
Meble z płyty wiórowej i forniru często wyglądają na zmęczone, ale rzadko nadają się do wyrzucenia. Płyta wiórowa to w zasadzie wióry drzewne sprasowane z klejem, pokryte okleiną lub laminatem. Fornir to cienka warstwa naturalnego drewna naklejona na tańszy rdzeń. Obie powierzchnie z czasem się przecierają, pękają, odchodzą na krawędziach albo tracą kolor. Zamiast kupować nowy mebel, można je odnowić we własnym domu, dysponując podstawowymi narzędziami i odrobiną cierpliwości. Kluczowe jest rozpoznanie, z czym pracujemy, bo płyta i fornir wymagają nieco innego podejścia.
Pierwszy krok to dokładne oczyszczenie i ocena stanu powierzchni. Odkręć wszystkie uchwyty, zawiasy i prowadnice, a następnie umyj mebel odtłuszczaczem. Jeśli fornir odchodzi, podklej go klejem do drewna i dociśnij. Pęknięcia i ubytki w płycie wiórowej wypełnij szpachlą do drewna, a po wyschnięciu przeszlifuj papierem o gradacji 120, potem 180. Przy okazji warto zajrzeć do wnętrza szuflad i sprawdzić, czy płyta nie pęczniała od wilgoci. Spęczniałe fragmenty trzeba wyciąć i zastąpić nowym kawałkiem, inaczej po malowaniu problem wróci. Jeśli szukasz sprawdzonego sposobu na odświeżenie starej komody krok po kroku, warto oprzeć się na sprawdzonych wskazówkach, które prowadzą przez cały proces bez pomijania niewygodnych etapów.
Malowanie to najprostsza metoda na meble z płyty wiórowej. Wybierz farbę akrylową lub alkidową przeznaczoną do mebli, najlepiej z podkładem gruntującym, który poprawia przyczepność. Nakładaj dwie cienkie warstwy wałkiem lub pędzlem, zachowując odstępy czasu podane przez producenta. Fornir można też odświeżyć olejem lub lakierem, jeśli chcemy zachować naturalny rysunek drewna. W tym przypadku po szlifowaniu nakładamy olej w dwóch warstwach i przecieramy nadmiar szmatką. Ważne, żeby nie malować na grubo, bo farba zaleje fakturę i mebel straci charakter. Po wyschnięciu zamocuj nowe uchwyty i okucia, które potrafią całkowicie zmienić wygląd.
Odnowienie mebli z płyty i forniru nie wymaga warsztatu ani dużego budżetu. Wystarczy kilka godzin pracy, farba, papier ścierny i odrobina wyobraźni. Zamiast wydawać pieniądze na nowy zestaw, można dać drugie życie temu, co już mamy, dopasowując kolor i styl do wnętrza. Taki remont jest też bardziej ekologiczny, bo ogranicza ilość odpadów. Warto zacząć od jednego mniejszego mebla, sprawdzić, jak reaguje na wybraną technikę, a potem zabrać się za większe sztuki.